Wyszukiwarka

poniedziałek, 6 października 2014

Czas na zmianę warty?

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, zapowiedział, że jeżeli jego partia przegra wybory w przyszłym roku, odejdzie ze stanowiska jej prezesa. Ta wypowiedź podgrzała atmosferę i natychmiast ruszyła karuzela nazwisk osób, które mogłyby go zastąpić. Kandydatów jest wielu, lecz, o dziwo, nie jest to żaden polityk z najbliższego otoczenia prezydenta.

Bardziej ciekawym faktem jest, jaki będzie PiS w momencie, kiedy zmiana warty będzie rzeczywistością. Nie chcę tu mówić, że Prawo i Sprawiedliwość nie wygra wyborów - jest na to szansa ogromna - ale przecież prędzej czy później Jarosław Kaczyński będzie musiał odejść. Co stanie się wtedy ze strukturą wewnętrzną partii? Czy ulegnie rozkładowi?

Jeżeli szefem zostałby ktoś z otoczenia prezesa i mający jego zaufanie, partii nie grożą żadne większe perturbacje. Osoba, który dostanie realnym mandat od odchodzącego wówczas prezesa będzie miała w swoim ręku najlepsze karty. Jeżeli natomiast będzie to nowa osoba, będzie trzeba obserwować sytuację z dużą dozą prawdopodobieństwa walki o schedę, a to może skończyć się dla partii tragicznie.

Teksty będę teraz pisał bardzo nieregularnie ze względu na natłok zajęć na uczelni. Za niedogodności przepraszam i mam nadzieję, że stali czytelnicy mi wybaczą i nie przestaną zaglądać na mojego bloga.

piątek, 3 października 2014

Polityk zmiennym jest

Ostatnimi czasy dużo szumu narobiło szumu oświadczenie Janusza Palikota, że "nie wyklucza powrotu do Platformy Obywatelskiej". Bardzo łatwo można wyobrazić sobie poczucie rozgoryczenia osób popierających Twój Ruch, jednak sami są sobie winni. Zaufać komuś takiemu jak osoba, która kilka lat temu publicznie przyznawała się do gorącej wiary w Boga, a teraz mogłaby spalić wszystkie egzemplarze Biblii, jest karkołomnym zadaniem.

Dosyć często mówiło się, że Ruch Palikota, a potem Twój Ruch jest przybudówką Platformy, która ma przyjmować głosy tych wyborców, którzy odeszli od PO, by w ten sposób zachować cyrkulację w obozie władzy. Dzisiejsze oświadczenie Palikota zdaje się potwierdzać te zamiary. Jeszcze kilka dni temu szef Twojego Ruchu gorąco krytykował zamiary rządu odnośnie polityki społecznej, a wczoraj resztką swoich posłów zdecydował się poprzeć powstający rząd premier Kopacz.

Liczę na to, że Palikot przejdzie do Platformy. Bo w takim przypadku pójdzie razem z tą partią na dno. I ciekawe, co wtedy zrobi? Czy przyłączy się do SLD? A tak wiele razy mówił, że SLD nie jest w obrębie jego zainteresowań.

czwartek, 2 października 2014

O sztuce gestu w polityce

Wszelkie media w Polsce i na całym świece zelektryzowała wiadomość o "pogodzeniu" się Donalda Tuska z Jarosławem Kaczyńskim. Wszyscy polityczni komentatorzy od prawa do lewa byli zaszokowani tym, iż prezes PiSu postanowił odpowiedzieć na wezwanie premier Kopacz. Nie wiem, czy to, co zrobił Kaczyński było wyrachowaną decyzją czy tylko dobrodusznym gestem, ale z pewnością było niezwykle interesujące. Nie wiem, czy szef PiSu sobie zdaje sprawę, że w ten oto sposób ugrał przed przyszłymi wyborami więcej niż przed wszelkimi innymi głosowaniami.

Od teraz Kaczyński będzie uznawany za człowieka, który pierwszy wyciągnął rękę do zgody i to on zakończył ten odwieczny spór. W ten oto sposób wytrącił z rąk wszelkim liberałom argument, iż jest to człowiek nieobliczalny i nie mający poczucia szacunku dla przeciwnika. To znakomity początek kampanii samorządowej. Lepszy, niż ktokolwiek inny mógłby sobie wyobrazić.

Jeżeli chcą Państwo potwierdzenia moich słów, proszę przejrzeć najbliższe sondaże. PiS wyprzedzi PO o jakieś2 2-3%. Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość poprowadzi dalej kampanię w sposób rozważny, to zwycięstwo w listopadzie jest gwarantowane.

środa, 1 października 2014

Kto kandydatem na prezydenta z ramienia PiSu?

Prawo i Sprawiedliwość ma niemały problem z obsadzeniem stanowiska kandydata na prezydenta. Pośród kandydatów wymieniano wiele nazwisk, jednak najnowszym jest osoba Jarosława Gowina. Byłoby to niezwykle ciekawe posunięcie, zważywszy na fakt, iż jest on przedstawicielem środowiska, które niedawno przyłączyło się do PiSu, zatem nie jest  stałym przedstawicielem partii i nie posiada takiej pozycji i wpływu wewnątrzpartyjnego, jaki powinien mieć kandydat wystawiony przez całą partię.

Wystawienie kandydatury Gowina na to stanowisko świadczy o tym, iż środowiska, które zostały przyjęte do Prawa i Sprawiedliwości zdobywają coraz szersze pole do działania wewnątrz ugrupowania. Pomijając fakt, iż partia w ten sposób zmieni nieco swoje gospodarcze poglądy na rozwój ekonomiczny kraju, ten fakt daje nam przypuszczać, iż następuje powolna, ale pełna konsolidacja obozu prawicowego stanowiącego przeciwwagę dla obecnej lewicowo-liberalnej większości parlamentarnej.

Miejmy nadzieję, iż ten przełom wskazuje wyraźnie na zmianę w polskiej polityce. Zmianę gruntowną, pełną i permanentną. Tylko w ten sposób Polska może dokonać moralnego odnowienia, która wydźwignie nas na należne nam miejsce w Europie i świecie.

Postępowej komedii ciąg dalszy

Grupa posłów, która ostatnimi czasy opuściła Twój Ruch zapowiada utworzenie kolejnej partii politycznej. Według nich, w Polsce istnieje "ogromne" zapotrzebowanie na lewicę liberalną. Pomijając fakt, iż polskie społeczeństwo na szczęście nie życzy sobie kolejnych postępowców u nas w kraju, te słowa są co najmniej śmieszne.

Spadające sondaże Twojego Ruchu są dobitnym tego przykładem. Dzieląc się, jeszcze bardziej przyczyniają się do tworzenia z siebie i swojej przyszłej partii kolejnego politycznego planktonu, który nie będzie miał nic do gadania w polityce. Zamiast iść do SLD, który zdobywa w kolejnych sondażach, ci chcą ku swojej uciesze prowadzić urojoną walkę o "wolność". 

Dla nas to dobrze, że nie chcą przyjść do Sojuszu. W ten sposób sami sobie uniemożliwiają wpływ na społeczeństwo i tym samym utwardzają społeczeństwo w konserwatywnym sposobie istnienia. Jestem niemal pewny, iż to środowisko znowu się będzie dzielić, i dzielić, i dzielić, i dzielić...

A my spokojnie i powoli obserwujmy to, co się tam dzieje. I śmiejmy się z kolejnych idiotycznych wyczynów telewizyjnych "pseudopostempowców".