Wyszukiwarka

poniedziałek, 15 września 2014

Sztokholm na nowym kursie

Wstępne sondaże z dzisiejszych wyborów parlamentarnych w Szwecji wskazują na zwycięstwo socjaldemokratycznej koalicji, która z wynikiem 43 % przejmie stery państwa. Dotychczasowo rządzący blok prawicowy przegrał wybory i zgarnął 34% głosów. Niespodzianką dzisiejszej batalii jest jednak partia Szwedzcy Demokraci, która zdobyła 10 % głosów i podwoiła poparcie sprzed 4 lat.

Co w tym dziwnego? Szwedzcy Demokraci są jedyną partią, która sprzeciwia się luzowaniu polityki emigracyjnej. Niewykluczone, że koalicja socjaldemokratyczna będzie musiała dokoptować sobie właśnie tę partię jako koalicjanta (według Konstytucji, by utworzyć gabinet należy mieć co najmniej 50 % poparcia w wyborach). Taka sytuacja wytworzyłaby z pewnością nowy trend w Szwecji, zmienny od dotychczasowych upodobań imigracyjnych kraju.

Rzecznik Szwedzkich Demokratów zapowiedział, że podstawowym warunkiem koalicji jest zaostrzenie ustaw imigracyjnych. Widocznie sytuacje z udziałem islamistów na całym świecie skłoniły część społeczeństwa stojącego za tą partią do zmiany toku myślenia i postawienia na obcokrajowcach pochodzenia arabskiego krzyżyka. Trudno się dziwić. Nawet z tego spokojnego skandynawskiego kraju dochodziły do nas głosy o tamtejszych incydentach z udziałem muzułmanów.

Miejmy nadzieję, iż Szwedzcy Demokraci wpłyną na politykę imigracyjną Szwecji i jako pierwsi przyznają się do porażki swoich koncepcji. W dzisiejszych czasach niepokoju jest to dla nas niezwykle ważne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz