Wyszukiwarka

wtorek, 23 września 2014

Spór wokół prof. Kieżunia

Całe polskie środowisko prawicowe jest wstrząśnięte artykułem pp. Gontarczyka i Wojciechowskiego w najnowszym "Do Rzeczy" dotyczącym współpracy prof. Witolda Kieżunia ze Służbą Bezpieczeństwa. Od razu po publikacji artykułu rozpętała się wojna pomiędzy obrońcami jednej i drugiej strony. Według zwolenników artykułu, społeczeństwo ma prawo usłyszeń nieznane fakty z życia wielkich osobistości, natomiast według krytyków jest to podważanie autorytetu społecznego szacownej osoby.

Co do jednego faktu powinniśmy być bezsporni - prof. Kieżuń jest osobą, która zawsze działała pro publico bono. To patriota, walczący podczas powstania warszawskiego i całym swoim życiem świadczący prawdę i walkę o przyszłość naszego kraju. Tym bardziej może szokować nas fakt, co takiego stało się, że ta współpraca została podjęta. Chyba każdy z nas jest przekonany, że prof. Kieżuń nie zwrócił się dobrowolnie do agentur SB o nawiązanie kontaktu.

Niemniej jednak, współpraca została nawiązana i formalnie Kieżuń był osobowym źródłem informacji, mimo iż tych informacji nikomu nie dostarczał. W tej sytuacji tylko jeden aspekt postępowania prof. Kieżunia mnie zasmuca - że o tej współpracy nie dowiedzieliśmy się bezpośrednio z jego ust.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz