Wyszukiwarka

sobota, 13 września 2014

Polska gazową potęgą?

Ostatnimi czasy powrócił do przestrzeni publicznej temat gazu. Związane to było z przykręceniem kurka z surowcem przez Rosję. W tej sytuacji należy się zastanowić nad przyszłością energetyczną i bezpieczeństwem w tejże dziedzinie. Czy Polska musi być koniecznie uzależniona od rosyjskiego gazu? Czy brakuje nam możliwości dywersyfikacji surowca lub przynajmniej częściowego uniezależnienia się od zagranicznego importu?

Otóż chciałbym powiedzieć, że nasz kraj posiada wszelkie przymioty do tego, byśmy potrafili prowadzić własną politykę surowcową bez potrzeby oglądania się na inne państwa. Nie zapominajmy o pokładach gazu łupkowego, który, przy odpowiednim zainwestowaniu w infrastrukturę wydobywczą, spokojnie wystarczy nam na okres kilkudziesięciu lat. Problem jest tylko taki, iż obecny rząd nie potrafi odpowiednio zabrać się za ten problem i skazuje nas na wyższe ceny od hurtowych w zakupie surowca zza wschodniej granicy.

Taka strategia jest niezwykle droga, więc właściwym w tej sytuacji byłoby uprzednie zdywersyfikowanie źródeł gazu i rozwijanie długotrwałej strategii gospodarczej. Przecież mamy do dyspozycji także gaz norweski. Czy zatem nie można zawrzeć z tym państwem umów, które będą pozwalały na przesył takiej ilości gazu, która zaspokoi nasze połowiczne zapotrzebowanie na surowiec? Czy nie byłby to odpowiedni argument do negocjacji z rosyjskimi władzami o obniżeniu ceny gazu? 

Racjonalna polityka surowcowa jest jednym z wyzwań, które musi przedsięwziąć rząd polski, aby nasz kraj mógł prawidłowo się rozwijać. Wierzę, iż w niedługim czasie zostanie opracowany kompleksowy plan naprawy polskich źródeł energii, który pozwoli nam samodzielnie decydować o swoim energetycznym bezpieczeństwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz