Wyszukiwarka

niedziela, 28 września 2014

Nieracjonalne kolejnictwo

Jakiś czas temu głośno było na temat kuriozalnej, według mnie, sytuacji, która miała miejsce w Polskich Kolejach Państwowych. Nie chodzi mi tu o kolejne zmiany rozkładów jazdy pociągów, opóźnienia lub premie dla odchodzących szefów. Otóż jakiś czas temu zakupiono - nie wiem dokładnie ile - pociągi Pendolino do użytkowania ich na naszych torach. Szybko jednak okazało się, iż w polskich warunkach mogą one kursować z prędkością 140 km/h i to przy pewnych warunkach pogodowych. Pojawiły się także wątpliwości co do ich stanu technicznego, dzięki czemu wypuszczono jeden pociąg na polskie tory.

Niedawno dowiedziałem się, iż Polska także produkuje pociągi. W Toruniu. Nazywają się PESA. Przeczytałem, iż ta marka zdobywa nagrody w światowych konkursach kolejowych dot. użyteczności, prędkości i funkcjonalności pociągów. W niektórych przypadkach - może nawet w większości - wygrywa w zmaganiach technicznych z Pendolino. 

Pytanie jest proste: dlaczego kupujemy obce, a nie dbamy o swoje? Czy wolimy przepłacać za sprzęt gorszej jakości niż wspierać polski kapitał? Czy stoją za tym pewne umowy polityczne? Zostawiam Państwa dziś rano z tymi refleksjami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz