Wyszukiwarka

czwartek, 25 września 2014

Koniec wojny?

Premier Ukrainy, Arsenij Jaceniuk, apeluje do państw Zachodu, by utrzymywały swoje sankcje oraz nakładały kolejne. W jego opinii, dzięki tym sankcjom Rosja podupada gospodarczo oraz umacniają się nastroje antywojenne. Jaceniuk nie zwraca jednak uwagi na fakt, iż reszta krajów powoli zaczyna oddalać się od Ukrainy i jest zdolna poświęcić wschodnią Ukrainę tylko po to, by zapanował dalej pokój i choć na chwilę powstrzymać zagrożenie.

Polityka ta jest niezmiernie racjonalna. Państwo na pierwszym miejscu powinno stawiać interes narodowy, a nie chęć do pomocy innym w zagrożonej sytuacji. Taka jest polityczna logika i dziwię się, że Ukraińcy nie zdają się tego spostrzegać. Do przewidzenia było, iż na dłuższą metę zostaną sami, a czas działa na ich niekorzyść. 

Nauka płynie z tego także dla nas. Nie należy nazbyt popadać w euforię w stosunku do Zachodu. W każdej kwestii, ale najbardziej kwestii politycznej. W ewentualnym konflikcie polsko-rosyjskim - choć w taki nie wierzę -  będziemy zdani sami na siebie. Tak jak w 1939 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz