Wyszukiwarka

sobota, 27 września 2014

Europejskie wojaże Schetyny

Nowy minister spraw zagranicznych, Grzegorz Schetyna, rozmawiał w Berlinie z tamtejszym szefem Auswärtiges Amt, Frankiem Walterem Steinmeierem. Jak donoszą gazeta, dyskutowano m.in. o współpracy obu krajów na szczeblu europejskim oraz sąsiedzkim. W następną podróż Schetyna pojedzie do Paryża, gdzie będzie się starał nawiązać przychylne stosunki z tamtejszym odpowiednikiem.

Wygląda na to, iż nasz nowy szef MSZ nie chce, by uważano go za nieroba i jeździ dla poprawienia sobie notowań w kraju. Bo chyba nikt z nas nie wierzy, że swoimi działaniami Schetyna może coś wskórać? Dzieje się tak choćby ze względu na fakt, iż Polska coraz częściej jest marginalizowana na arenie międzynarodowej, co dobitnie pokazała sprawa ukraińska. Ponadto wszelka współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego przybrała formę układu bilateralnego, wykluczającego z jej obszaru działań Warszawę. 

Co by tu jednak złego o politykach PO nie mówić, nie jest to jednak wina Schetyny. Po prostu dyplomacja europejska jest ustawiona tak, by wszelkie decyzje w każdej sprawie podejmowały tylko Paryż i Berlin. Dlatego nie należy zabiegać o pozycję w tej grupie, ponieważ wszelkie nasze prośby nie zostaną rozpatrzone. Lepiej skupić się na budowaniu sojuszu państw Europy Wschodniej, który może stanowić przeciwwagę zarówno dla Zachodu, jak i dla Europy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz