Wyszukiwarka

środa, 24 września 2014

Awantury o pedofilię

Co jakiś czas wyskakują jak królik z kapelusza kolejne afery seksualne z księżmi w tle. Szczerze mówiąc, każdego dnia jakieś mainstream'owe media odnajdują jakąś aferę. Zbiera się w studio kilka osób i piętnują tę aferę z taką zaciętością, z jaką strażnicy obozów koncentracyjnych dręczyli więźniów. Takie sytuacje całkowicie dezawuują percepcję Kościoła w społeczeństwie i wpływają na wzrost nastrojów antyklerykalnych, co z kolei wpływa na zmianę tożsamościową pokolenia, o ile całkowicie niszczy dorobek poprzednich lat.

Rozumiem, że te afery wstrząsają ludźmi, ale czy jest sens, by aż tak to piętnować? Wiele afer ujrzało już światło dzienne i nie rozumiem, po co rozdmuchiwać ten problem. Nie chcę tuszowania go, ale takie wiadomości, poza narzeczem ideologicznymi, nie wnoszą nic. Problem jest - należy go rozwiązać. Nie wiem jak - nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale wszelkie wysiłki wśród wiernych, ale także od ogółu społeczeństwa powinny zmierzać do tego, by więcej takich zachowań nie miało miejsca.

Polska oparta na katolickiej tradycji jest jednym z filarów istnienia państwowości. A ciągłość tradycji jest istotna dla utrzymaniu Polski w obecnym kształcie społecznym i kulturowym oraz w zapobieżeniu wdzieraniu się do Polski trendów nihilistycznych. Dlatego nie likwidujmy problemu, odbierając Kościołowi należne mu miejsce w społeczeństwie, ale sami próbujmy go rozwiązać poprzez odnowienie moralne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz